Jak malarze pole zaorali. Część 1

Tematykę orania pola przez woły czy konie ciągnące pług w polskim malarstwie podejmowało wielu malarzy, że wymienimy tu tylko dodatkowo Stanisława Witkiewicza, czy Witolda Wojtkiewicza, który ukazał tę czynność w formie ekspresjonistycznej groteski. Spójrzmy zatem na trzy tylko dzieła, trzech naszych wybitnych malarzy, odnoszące się do tego tematu, gdyż wydaje się, że są one najbardziej znane i rozpoznawalne. 

W końcu XIX wieku u kilkunastu polskich malarzy zdołamy zauważyć występujący w ich twórczości epizod impresjonistyczny. Nie znaczy to oczywiście, że możemy nazywać ich impresjonistami. Jednym z takich artystów na pewno był Leon Wyczółkowski, a jego obraz Orka na Ukrainie, który na co dzień jest prezentowany w Muzeum Narodowym w Krakowie, uważa się za ten, na którym najbardziej zastosował założenia francuskiego impresjonizmu.

„Orka na Ukrainie” – fragment

Czytaj dalej Jak malarze pole zaorali. Część 1

Krótka historia jednego nokturnu Aleksandra Gierymskiego

Artysta po opuszczeniu rodzinnej Warszawy udaje się do Monachium. Tam wiosną 1890 roku rozpoczyna pracę nad dwoma nokturnami przedstawiającymi fragmenty głównych placów stolicy Bawarii. Mowa tu będzie o jednym z nich, a mianowicie o obrazie „Plac Wittelsbachów w Monachium w nocy”.

Gierymski śpieszy się z ukończeniem obrazów, gdyż za niedługo ma odbyć się międzynarodowa wystawa sztuki w Glaspalast (pałac wystawowy w Monachium). Chce tam zaprezentować swoje dzieła. Udaje mu się, choć do końca nie jest z nich zadowolony. Jak zawsze zresztą. To u niego norma.

„Plac Wittelsbachów w Monachium w nocy” (1890)- fragment

Czytaj dalej Krótka historia jednego nokturnu Aleksandra Gierymskiego

„Pocałunek” wg Wojciecha Weissa

Pomiędzy jedną a drugą wizytą w Paryżu, miastem obowiązkowym dla malarza chcącego rozwijać swój warsztat, Wojciech Weiss odwiedza miejscowość Strzyżów na Podkarpaciu, gdzie poświęca się tylko i wyłącznie malarstwu pejzażowemu.

Powszechnie uznaje się , że to właśnie pejzaż był dla artysty gatunkiem niemalże podstawowym. W nim to najpełniej twórca wyrażał swoją postawę wobec natury. Znawcy malarstwa są zgodni co do tego, że jego obrazy powstałe na przełomie XIX i XX wieku należy zaliczyć do nurtu ekspresjonistycznego. Właśnie w Strzyżowie, obok szeregu innych pejzaży artysta stworzył kompozycję Pocałunek na trawie, dzieło wybitne dla epoki fin de siecle.

„Pocałunek na trawie” – fragment

Czytaj dalej „Pocałunek” wg Wojciecha Weissa

Aleksandra Gierymskiego poszukiwania, czyli „W altanie”

Historyczna stylizacja kostiumowa nawiązująca do staroświeckiego świata rokoka, przedstawiająca wykwintne towarzystwo wypoczywające w ogrodowej altanie, to nie sztuka dawna, tylko malarstwo bliskie palecie impresjonistycznej.

Aleksander Gierymski prace nad obrazem W altanie rozpoczął kilka lat przed faktycznym ukończeniem dzieła. Jest ono rezultatem licznych studiów jakie artysta zaczął już wcześniej, w Rzymie, tworząc wiele płócien dużo mniejszych rozmiarów. Trwało to około pięciu lat. Stały się one później samodzielnymi, autonomicznymi kompozycjami i zaliczane są do najwybitniejszych osiągnięć w dorobku Gierymskiego. Przykładem może być „Ksiądz pijący wino”, którego na obrazie właściwym widzimy jako mężczyznę w rokokowym stroju.

Aleksander Gierymski „W altanie” – fragment

Czytaj dalej Aleksandra Gierymskiego poszukiwania, czyli „W altanie”

Dwa kawiarniane demony wg Wojciecha Weissa

Zdecydowana większość środowiska artystycznego związanego z Krakowem przełomu XIX/XX wieku pozostawała pod ogromnym wpływem Stanisława Przybyszewskiego. Ten poeta, dramaturg, dekadent porwał większość artystyczno-literackiej bohemy tego miasta, która upatrywała w nim swego przywódcę. Szybko stał się legendą, zarówno z uwagi na swoją twórczość jak i propagowany styl życia. Wojciech Weiss należał do ulubionych artystów owego „demona Młodej Polski”.

Przybyszewski oprócz tego, że pił i balował bezustannie, to także zapoznawał swoich „wyznawców” z tendencjami nowej sztuki oraz z uznawanymi poglądami estetycznymi. Znał osobiście, poprzez swoją norweską żonę, Edvarda Muncha. Zaznajomił swojego młodszego przyjaciela z jego sztuką i stąd duży wpływ na Weissa wywarła twórczość tego wybitnego malarza. Był także Przybyszewski wyznawcą filozofii Nietzschego czy Schopenhauera oraz psychologii Freuda, odkrywających mroczny świat ludzkiej podświadomości i biologicznego determinizmu. Szczególne miejsce zajmowała w ich dziełach problematyka płci, ujmowana w rożnych aspektach – filozoficznym, biologicznym i kulturowym…(W. Milewska). Dlaczego to przytaczam? Otóż obydwa obrazy, o których będzie mowa, ukazują dramat osoby ludzkiej, choć o całkowicie odmiennym, egzystencjalnym podłożu stosunków pomiędzy kobietą i mężczyzną.

Wojciech Weiss „Kawiarnia paryska”, MNP

Czytaj dalej Dwa kawiarniane demony wg Wojciecha Weissa

Spacer po dziwnym ogrodzie

Jest upalne lato 1902 roku. Jeden z najbardziej znanych twórców Młodej Polski, Józef Mehoffer, udaje się wraz z rodziną na wypoczynek do podkrakowskiej wsi. Tam maluje dużych rozmiarów obraz, który do dzisiaj zachwyca swoją niezwykłością.

Malarz tworząc Dziwny ogród był już wtedy artystą znanym i uznanym, docentem i wykładowcą krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych oraz współzałożycielem Stowarzyszenia Artystów Polskich „Sztuka”. Co ważne także dla samego obrazu, był również ojcem i mężem. Wypoczywając na wsi pośród najbliższych, przedstawił ich w sposób, który daleko wykracza poza kategorię portretu. Mamy ukazanych na obrazie żonę i syna Mehoffera, służącą, a nad nimi zwisającą wielką ważkę. Dzieło to jest uznawane za jedno z kluczowych dla polskiego symbolizmu. Zostało dokończone przez artystę w roku następnym, tj. 1903. Tak więc letni okres poprzedzający powstanie płótna, może skłaniać do przypuszczenia, że malarz był osobą szczęśliwą i spełnioną w życiu rodzinnym.

Józef Mehoffer „Dziwny ogród”, MNW

Czytaj dalej Spacer po dziwnym ogrodzie

Władysława Ślewińskiego Bretonki dwie

Był malarzem związanym z nurtem postimpresjonistycznym. Zaczął malować stosunkowo późno, bo dopiero po trzydziestce. Prawdopodobnie nie stworzyłby tylu wybitnych dzieł, gdyby nie pojechał do Francji i nie poznał Paula Gauguina.

Na początku nic nie wskazywało na to, że Władysław Ślewiński będzie malował obrazy. Pochodził z rodziny ziemiańskiej i po odziedziczeniu majątku ziemskiego zajął się jego zarządzaniem. Czynił to jednak tak mało udolnie, że popadł w konflikt z urzędami skarbowymi i aby się ratować, zwyczajnie uciekł do Paryża. Był wtedy rok 1888. Choć za młodu próbował już malować, krótko nawet pobierał lekcje rysunku w warszawskiej szkole Wojciecha Gersona, to jednak dopiero będąc w światowej stolicy sztuki odnalazł swoje powołanie i podjął systematyczne studia na kierunku malarskim.

Władysław Ślewiński „Dwie Bretonki z koszem jabłek” MNW

Czytaj dalej Władysława Ślewińskiego Bretonki dwie

Impresjonistyczny akt Władysława Podkowińskiego

W spuściźnie twórczej Władysława Podkowińskiego nie odnajdziemy prawie w ogóle aktów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że artysta namalował w czasie swojego krótkiego życia 500 dzieł w różnych technikach, w tym 200 obrazów olejnych, to daje nam do myślenia, czemu tylko „Konwalia” jest poświęcona temu tematowi. Oczywiście słynny „Szał uniesień” możemy zaliczyć także do tego gatunku, ale dzieło to jest zbyt złożonym, o innej całkowicie wymowie, narracji i intencji artystycznej jego powstania, niż tylko potrzeba pokazania piękna kobiecego ciała, abyśmy mogli o nim powiedzieć tylko i wyłącznie – „kobiecy akt”.

„Konwalia” – fragment (MNK)

Czytaj dalej Impresjonistyczny akt Władysława Podkowińskiego

Witold Pruszkowski „Wizja” – czyli poezja przełożona na obraz

W historii sztuki światowej mamy niezliczoną ilość przykładów na to, że literaci czerpali natchnienie z dzieł malarskich, ale chyba jeszcze większą liczbę stanowią obrazy powstałe z inspiracji utworów literackich, w tym przypadku z poezji.

Jednym z nauczycieli malarstwa Witolda Pruszkowskiego był Tadeusz Gorecki, zięć Adama Mickiewicza, malarz dziś praktycznie zapomniany. Nic w tym więc dziwnego, że Pruszkowski posiadał duszę romantyczną, a to, co ona mu podpowiadała, przenosił na płótno w postaci nastrojowych scen symbolicznych. Ten wybitnie uzdolniony artysta, wirtuoz kolorytu, urodził się w Odessie, ale większość twórczego życia spędził w Minikowie pod Krakowem. Był typem samotnika, nigdy nie pokazywał nikomu niedokończonych obrazów. Jego romantyczny mistycyzm szczególnie przejawia się w twórczej interpretacji poetyckich dzieł Słowackiego czy Krasińskiego. Najwybitniejszym tego przykładem jest płótno Wizja, malowane wg poematu „Przedświt” pióra Zygmunta Krasińskiego.

Witold Pruszkowski „Wizja” (MNP)

Czytaj dalej Witold Pruszkowski „Wizja” – czyli poezja przełożona na obraz

Portery czeszących się kobiet. Część II. Obraz Józefa Pankiewicza

Obrazy to bardzo intymne. Odnoszą się do czynności nadzwyczaj osobistej dla niewiast, a mianowicie układania swoich włosów podczas porannej toalety. Na obydwu widzimy odkryte, damskie plecy, tak więc możemy powiedzieć, że nie są one pozbawione lekkiej, subtelnej erotyki oraz fascynacji ciałem kobiety. Jednak nade wszystko widać czułość malarzy jaką obdarzali swoje modelki.

Modelką jest poślubiona przez malarza 3 lata wcześniej Wanda z Lublińskich. Poznał ją w 1900 roku w Warszawie, gdy była jeszcze mężatką. Dla niego się rozwiodła, ponosząc przy tym stratę w postaci pozbawienia jej prawa do opieki nad swoimi dziećmi. Wiemy nawet dokładnie gdzie dzieło to powstało. Pankiewicz był już wtedy profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i zamieszkiwał przy ulicy Batorego 22. Właśnie tam małżonkowie znaleźli dla siebie gniazdko i tam też powstało kilka portretów żony artysty, w tym obraz ukazujący ukochaną podczas porannej toalety. „Czeszącą się” poprzedziła prawdopodobnie cała seria zdjęć (zachowała się do naszych czasów jedna fotografia), z których artysta studiował odpowiednią perspektywę lustrzanego odbicia. W lustrze oprawionym w ramę i ustawionym na komodzie widzimy twarz żony malarza, którą zdaje w tej intymniej chwili interesuje tylko i wyłącznie rozczesywanie swoich kruczoczarnych włosów.

Józef Pankiewicz „Czesząca się” (1911), MNK

Czytaj dalej Portery czeszących się kobiet. Część II. Obraz Józefa Pankiewicza