„Pocałunek” wg Wojciecha Weissa

Pomiędzy jedną a drugą wizytą w Paryżu, miastem obowiązkowym dla malarza chcącego rozwijać swój warsztat, Wojciech Weiss odwiedza miejscowość Strzyżów na Podkarpaciu, gdzie poświęca się tylko i wyłącznie malarstwu pejzażowemu.

Powszechnie uznaje się , że to właśnie pejzaż był dla artysty gatunkiem niemalże podstawowym. W nim to najpełniej twórca wyrażał swoją postawę wobec natury. Znawcy malarstwa są zgodni co do tego, że jego obrazy powstałe na przełomie XIX i XX wieku należy zaliczyć do nurtu ekspresjonistycznego. Właśnie w Strzyżowie, obok szeregu innych pejzaży artysta stworzył kompozycję Pocałunek na trawie, dzieło wybitne dla epoki fin de siecle.

„Pocałunek na trawie” – fragment

W scenerii prawie że pustego i rozległego krajobrazu malarz ukazuje na pierwszym planie całującą się na trawie parę, gdzie w chłodnym cieniu jaśnieje porzucona parasolka. A dalej akompaniujące zakochanym falujące, horyzontalnie rozciągnięte linie wzgórz, które powtarzają kształt bioder dziewczyny, dopalające się w blasku zachodzącego słońca ścierniska, skupione w gromadę jak plotkujące wiejskie baby – snopy zbóż – piszą I. Kossowska i Ł. Kossowski w swoim dziele Malarstwo polskie. Symbolizm i Młoda Polska.

Wojciech Weiss”Pocałunek na trawie”, MNP

Ten nasycony erotyzmem pejzaż malowany jest bezpośrednio w plenerze. Artysta zasiada gdzieś na skraju łąki, rozkłada sztalugi i przystępuje do pracy. Ważna jest tu pora dnia. Takim czasem najbardziej ulubionym dla Weissa wg. Ł. Kossowskiego jest zmierzch lub wczesne popołudnie z niskim, nasyconym oranżami światłem, ślizgającym się po krzewach porzeczek, połyskującym w ogrodowych kulach, dzielącym obraz na dwie strefy, bliższą, pogrążoną już w cieniu zapowiadającym chłód nocy i dalszą – słoneczną jeszcze, stanowiącą powidok upalnego dnia. I tak dokładnie mamy przedstawiony pejzaż na tym płótnie. Muzeum Narodowe w Poznaniu, gdzie obraz jest eksponowany, ma dobry zwyczaj umieszczania przy niektórych dziełach sztuki tam prezentowanych ich interpretację. Przy Pocałunku na trawie także znajduję się taka tabliczka, na której jest napisane: Kompozycja obrazu podzielona jest na strefy jasną i ciemną. Ukazuje pierwszoplanową scenę pocałunku mężczyzny i kobiety, na tle rozświetlonego promieniami zachodzącego słońca pejzażu. Temat zainspirowany jest ówczesną literaturą i malarstwem. Odwołuje się do fatalistycznych sił popychających człowieka do zatracenia własnej indywidualności i bezwolnego poddawania się odwiecznym siłom natury.

Obraz na ekspozycji w MNP

Rok po powstaniu tego płótna, krytyk czyniąc szersze rozważania nad twórczością dwudziestopięcioletniego wtedy artysty, jakże poetycko zanotował: Pan Weiss ma cały szereg obrazów za sobą: „Taniec,”Pocałunek”, i inne, i ma ich jeszcze więcej przed sobą, wiele innych, na których ciało ludzkie w różnolitym ułożeniu ukaże się prawdopodobnie oczom widza, jak coraz nowe oblicze świata. (…) Sztuka malarza-myśliciela, sztuka p. Weissa, polega właśnie na tym, żeby w postaci ludzkiej, w tej formie, w której w umyśle artysty, na chwilę, zastyga rytm nieustanny, ukazać rozległe horyzonty nieskończonych rytmów.

Pocałunek na trawie (1899), olej/płótno; 45 x 74 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.