Władysław Podkowiński „W agreście”

Myślę, że nie będzie większej przesady w stwierdzeniu, że płótno, o którym traktuje niniejszy szkic, jest jednym z najpiękniejszych obrazów polskiego impresjonizmu. Nic zresztą w tym dziwnego, skoro namalował je prekursor tego kierunku w Polsce, Władysław Podkowiński.

To niewielkich w sumie rozmiarów malowidło jest na co dzień eksponowane w galerii malarstwa Pałacu w Rogalinie (Odział Muzeum Narodowego w Poznaniu). Zawieszone pośród innych płócien o dużo większych gabarytach zwyczajnie może nam umknąć podczas zwiedzania. Niemniej uważny obserwator powinien je „wyłapać” bezbłędnie, choćby z uwagi na jego kolorystykę, trochę odmienną od wiszących obok obrazów. Przyznam się, że ja nie miałem z tym problemu, bowiem wiedziałem czego szukam. Wcześniej już kilkakrotnie oglądałem to dzieło, gdy w Rogalinie był remont. W owym czasie „W agreście” było prezentowane w budynku głównym MNP. Dodatkowo patrzę często na jego reprodukcję, bowiem jedna z książek biograficznych poświęconych Podkowińskiemu na okładce jest ilustrowana tymże obrazem.

Skoro już jesteśmy przy tej publikacji, to przeczytajmy co też autorka, I. Kossowska, napisała o interesującym nas dziele. W obrazie „W agreście” (1891) postać kobiety sięgającej po ukryte w gęstwinie krzewów owoce wprowadza element plastycznej narracji, którą rozbudowują dwie oczekujące na ścieżce postacie. Inna biografka artysty, E. Charazińska, zauważa, że ta rodzajowa scena ogrodowa znakomicie oddaje nastrój pogodnego, letniego dnia na wsi. W tym okresie swojej twórczości malarz całkowicie był oddany impresjonizmowi. Pisze dalej E. Charazińska: Podkowiński operuje średnim i dużym formatem, całkowicie ulega bujnej, letniej urodzie pejzażu, wyrusza w plener ze sztalugą i płótnami, chwytając na gorąco przypadkowe skrawki natury: ukwiecone łąki, przydrożne stawy, zakątki ogrodów. Ich kompozycję narzuciła sama natura, którą starał się odtwarzać wiernie, ulegając światłu słońca rozjaśniającemu paletę.

Wakacje w roku 1891 Podkowiński spędził w majątkach swoich zamożnych przyjaciół, w mazowieckich wsiach, Mokra Wieś oraz Chrzestne. Kolejny rok to także letnie pobyty w tych miejscowościach. Właśnie tam powstaje szereg „ogrodowych” obrazów malowanych impresjonistyczną paletą, w tym także „W agreście”. Być może kolejne wakacje przyniosłyby nam podobne w wymowie malowidła, tym bardziej, że na szczęście prawie wszystkie obrazy z tego czasu zachowały się do dzisiaj, jednak Podkowiński przestał być tam mile widziany z powodu pewnego obyczajowego wydarzenia. Ale to już inna historia.

Obraz w 1892 roku zakupił w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych Edward hr. Raczyński i obecnie jest on własnością Fundacji im. Raczyńskich.

Władysław Podkowiński:  W agreście (W ogrodzie przy klombie), 1891 rok, olej/płótno, 50 cm x 61 cm, Muzeum Pałac w Rogalinie.