KONTAKT:

llubicki@gmail.com

Nazywam się Leszek Lubicki, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (Profilaktyka społeczna i resocjalizacja), dwóch studiów podyplomowych oraz Kursu Kreatywnego Pisania w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Swoje teksty publikuję na własnym blogu, w kwartalniku „Krytyka Literacka” oraz na portalach Niezłasztuka.net oraz Superhistoria.pl. Wcześniej publikowałem w magazynach podróżniczych „Polska Wita” i „W podróży”.

Nie jestem zawodowo związany ze sztuką, tylko osobą zainteresowaną polskim malarstwem przełomu XIX/XX wieku, czyli tym okresem, który Maria Poprzęcka nazwała „Szczęśliwą godziną”.

Ta strona poświęcona jest przede wszystkim obrazom polskich malarzy tworzących w okresie Młodej Polski. To wtedy (1890 r.) wkracza do naszego kraju impresjonizm. Choć nie wszyscy od razu go akceptują, to jednak pomału zaczynają korzystać z jego zdobyczy. Dotyczy to nawet tak zatwardziałych jego krytyków jak Wojciech Gerson (patrz jego pejzaże). Malarstwo nasze zaczyna stawać się „jasne”. To impresjonizm właśnie zmienił całkowicie dotychczasowe sposoby widzenia malarskiego. To on dokonał „rewolucji” w malarstwie.

Czy istniało na przełomie XIX/XX takie zjawisko w naszym kraju jak Polski impresjonizm”? Jest to sprawa sporna – część badaczy uważa, że raczej powinniśmy mówić o Polskim epizodzie impresjonistycznym”. I ta strona właśnie tak pojmuje owo zjawisko. Wielu naszych twórców nie uważało się za impresjonistów, ale często tworzyło pod wpływem tego nurtu powstałego we Francji i czerpało z jego zdobyczy w niektórych swoich obrazach. I o tych właśnie dziełach będziemy tutaj mówić,… ale nie tylko. Innymi słowy, będziemy mówić o malarstwie, które zaczęło zmierzać ku słońcu. Jak zauważa Barbara Kokowska w książce Polski impresjonizm „Polski świat malarski lat 90. XIX stulecia żył pleneryzmem i impresjonizmem. Nie ma malarza, który oparłby się w tym czasie dominacji światła. Z doświadczeń tych korzystali zarówno malarze uznawani za symbolistów (Malczewski), jak i ekspresjonistów (Ruszczyc, Wojtkiewicz i Krzyżanowski). (…) Światło słoneczne i jasny koloryt szerokim strumieniem oświetliły panoramę polskiego malarstwa. Stały się jego dominującym walorem, najistotniejszą zdobyczą malarską tego stulecia”. Czyli będzie także o innych malowidłach z tego okresu, które mnie osobiście urzekły, bo przecież w okresie Młodej Polski panowało kilka kierunków w sztuce, a i w jej początkach żył jeszcze Mistrza Jan Matejko.  Ale byli też malarze tworzący „po swojemu”, nie ulegając żadnym trendom i wielką szkodą byłaby o nich nie wspomnieć (np. Chełmoński, Hofman, Makowski i inni). Niemniej i oni, choć krytyczni wobec tego kierunku, przyswajali sobie jego istotne elementy. Znajdzie się także tutaj miejsce dla takich wielkich polskich patriotów jak Matejko czy Gerson, którzy oprócz tego, że byli malarzami, to wychowali jako nauczyciele całe rzesze wybitnych artystów i grzechem byłoby nie pokazać choćby wycinka ich twórczości, nawet tej, niepodlejącej  kryterium „nowoczesności”.

Oczywiście zdarzy się nie raz czy dwa, że opublikuję w tym miejscu również teksty o innych, cennych zabytkach polskiej sztuki.

Miłej lektury.