Aleksander Gierymski „Opera paryska w nocy”

Jak głosi informacja umieszczona przy obrazie, który miałem przyjemność obejrzeć swego czasu w Muzeum Narodowym w Poznaniu, dzieło to jest własnością Muzeum Narodowego w Warszawie, a w MNP przebywa w depozycie od 1956 roku.

Problem koloru i światła był dla Aleksandra Gierymskiego niezwykle ważnym zagadnieniem, możemy powiedzieć nawet, że elementem wspólnym dla całej jego twórczość. W polskim malarstwie końca XIX wieku był uznawany za prekursora tendencji kolorystycznych i luministycznych (1). Stanisław Witkiewicz pisał o artyście, że jest to jedyny polski malarz, który jest rzeczywiście malarzem, który wszystko modeluje kolorem – dla którego nie ma umówionych i stałych przypraw (2). W początkach lat 90. XIX wieku artysta przebywał w Monachium i Paryżu.

Tam właśnie zagadnienie koloru i światła przyjęło skrajną formę, ponieważ zainteresował się nokturnem miejskim, stanowiącym dla niego prawdziwe wyzwanie. Wspomnijmy tu takie dzieła jak: „Plac Maksymiliana Józefa w Monachium” (1890), „Plac Wittelsbachów w Monachium” (1890) czy „Luwr w nocy” (1892). Obraz Opera paryska w nocy mówiąc najprościej przedstawia plac przed gmachem Opery paryskiej (Opera Garnier), gdzie w słabym świetle latarni gazowych majaczy budowla, a przed nią wyłaniają się z mroku postaci przechodniów i dorożki (…). Głównym problemem malarskim, z jakim mierzył się Gierymski, było zróżnicowanie walorowego natężenia ciemnych barw zmierzchu czy nocy. Próbował oddać też wrażenie skomplikowanych efektów światła lamp gazowych, które oświetlały ulice metropolii. Słabe, mgliste światło, rozproszone w półcieniach, częściowo tylko określa bryły budowli, a jego odblaski wydobywają z mroku zaledwie zarysy sylwetek ludzi (3).

Choć zainteresowanie Aleksandra Gierymskiego zjawiskami luministycznymi było bardzo istotne w jego twórczości, to jednak Opera paryska w nocy ma niewiele wspólnego z impresjonizmem, niemniej jest o wiele bliższa temu kierunkowi w sztuce od dzieł, które malował w okresie warszawskim. Przywołane natomiast wyżej obrazy monachijskie i paryskie wskazują nam, że malarz tematem swoich nokturnów uczynił niemal i wyłącznie pejzaż miejski, ukazując mroczny i tajemniczy świat nocnego życia wielkich metropolii – Paryża i Monachium. W obrazach tych najbardziej pasjonowało go malarskie rozstrzygnięcie efektu sztucznego światła lamp skontrastowanego z gęstym mrokiem ulic i placów (4). Jak zauważa biograf braci Gierymskich, w obrazie „Opera paryska w nocy” cechą najbardziej charakterystyczną jest kontrast między gładkim malowaniem całości ciemnego płótna a niezwykłą wypukłością świateł uformowanych z grubych bryłek białej farby i opalizujących dyskretnie tęczowymi kolorami (5).

Artysta po ukończeniu Opery bierze się od razu do pracy i …obraz ten powtarza tworząc takie samo płótno i właśnie tę replikę możemy obejrzeć w poznańskim muzeum. Myślę, że warto w tym miejscu zacytować w całości, to co napisano o tym malowidle na tabliczce znajdującej się koło eksponowanego obrazu w MNP, bowiem nie każdy Czytelnik tego szkicu zapewne będzie mógł obejrzeć go osobiście. „Kompozycja płótna obfituje w skomplikowane, budowane na skosach ujęcia i ukazuje nierównomierny wielokąt Placu Opery ze spiesznie mijającymi się osobami. Ciemność potęguje izolację spacerujących, podążających w różne strony. W obrazie ważniejsze jest sugerowanie wywołanych nocną porą uczuć, alienacja i zagubienie w wielkim mieście, niż rzeczowa rejestracja wydarzeń. Na pierwszym planie, nad dolną krawędzią sportretowany został Charles Garnier, architekt Opery”.

A oto „Opera” wersja pierwsza, która znajduje się w zbiorach MNW. Proszę nie sugerować się kolorystyką obydwu dzieł, bowiem zdjęcia obrazów robiłem sam, a w każdym muzeum jest inne oświetlenie.

Przypisy:

  1. M. Wróblewska: „Aleksander Gierymski, Opera paryska w nocy”. Culture.pl.
  2. St. Witkiewicz: „Sztuka i krytyka u nas”. Kraków 1971.
  3. M. Wróblewska: art. cyt.
  4. E. Micke-Broniarek: „Mistrzowie pejzażu XIX wieku”. Wrocław 2005.
  5. J. Bogucki: „Gierymscy”. Warszawa 1959.

Opera paryska w nocy, 1891 rok, olej/płótno; 161 cm x 129,5 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.