Chełmoński gdzieś na Kresach

Obraz ten artysta namalował w czasie swoje kilkunastoletniego pobytu w Paryżu. Jeden z biografów malarza – Maciej Masłowski – uważa to dzieło (lub bardzo podobną wersję do tej, bo wiadomo, że w tamtym czasie artysta powtarzał wielokrotnie już raz namalowane motywy) za niedalekie „nie tylko od malarstwa Maneta, ale i od wczesnego Moneta”.

Na obrazie widzimy, pisze biograf, „fragment restauracji improwizowanej na powietrzu pod płachtami – w jakimś Berdyczowie – gdzie w swobodnym, chwyconym na gorąco gąszczu stołów z białymi obrusami, krzeseł, szlagonów, popów, służby i faktorów – świateł, cieni, dymów z samowara – idzie wielka gra – jeżeli nie kolorystyczna, to w każdym razie walorowa”.

Józef Chełmoński „Jarmark na Kresach” (1883)

Obraz ten do Polski z USA trafił na pewno nie wcześniej niż po 1987 roku, dlatego autor biografii wydanej w 1973 r. znał go tylko z reprodukcji. Niemniej uważa on, że gdy jeszcze odkryjemy kilka takich rewelacyjnych obrazów, które artysta malował Paryżu i sprzedawał do USA, to będzie można „wprowadzić poprawki do utartych sądów o Chełmońskim”.

Płótno to zostało sprzedane w jednym z polskich domów aukcyjnych w 2009 roku za kwotę 600 000 zł.

Józef Chełmoński „Jarmark na Kresach” (1883), olej/płótno; 92 x 56,5 cm, wł. prywatna.