„Zatruta Studnia” wg Jacka Malczewskiego i Lucjana Rydla

W malarstwie Jacka Malczewskiego ważne miejsce stanowi motyw zatrutej studni. To jedne z najbardziej znanych dzieł artysty. Jak pisze prof. Irena Kossowska, w cyklu tym Malczewski „symbolizuje cel ludzkich dążeń, zarówno w wymiarze narodowowyzwoleńczym jak i egzystencjalnym, zyskuje walor powszechny, archetypiczny i osobisty, odnosi się do ulegania złu i do jego przezwyciężania, metaforycznie oddaje pragnienie osiągnięcia wolności, prawdy i szczęścia”.

Artysta powracał do tego tematu przez wiele lat. Jednak trzon stanowi sześć płócien stworzonych w latach 1905-1906. Pięć z nich zakupił hr. Edward Raczyński i są  własnością Fundacji Raczyńskich, a prezentowane w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Tekst do tych obrazów, „wierszowany komentarz”, napisał Lucjan Rydel w grudniu 1906 roku i sam dodał obraz szósty, tutaj pierwszy, niejako prolog – „Chimerę”. Ona otwiera ten cykl, poprzez zatrucie magicznym aktem wody.

Jacek Malczewski „Autoportret w jakuckiej czapce (1907) Muzeum Pałac w Rogalinie

Irena Kossowska i Łukasz Kossowski w monumentalnym dziele Malarstwo polskie. Symbolizm i Młoda Polska tak interpretują ten „wierszowany komentarz” krakowskiego poety oraz cykl Mistrza Jacka. „Rydel odczytał dzieło w jednym tylko wymiarze, narodowo-martyrologicznym. Zatrucie wody oznacza w jego poemacie dziejowy fatalizm – utratę niepodległości i zniszczenie żywotnych sił narodu. (…) jeśli przyjąć,że Chimera pełni funkcje prologu całego cyklu, to jej antytetyczne dopełnienie (obraz ostatni – przyp. Mój), odgrywa w nim rolę epilogu. Powstaje w ten sposób symboliczna klamra spinająca całość cyklu. Bohaterki obu obrazów – witalną kobietę-chimerę i zamyśloną dziewczynkę – łączy czynność zaplatania warkocza i zapatrzenie w lustro wody. Jednakże liryczna ekspresja ostatniej sceny wydaje się sugerować, że woda może odzyskać uzdrawiającą, ożywczą moc, czemu sprzyja niewinność przeglądającego się w niej dziecka. Aktowi początkowemu, który powoduje złe następstwa – pojawienie się broniących dostępu do źródła strażników – odpowiada więc sugestia odnowy, nadzieja na lepszą przyszłość. (…) Symboliczne treści cyklu oscylują więc pomiędzy diagnozą „zatrutej duszy” popowstaniowego pokolenia a afirmacją heroicznego trwania dla zachowania narodowej tożsamości oraz refleksja nad sensem ludzkiej egzystencji. – poszukiwaniem dobra i uleganiu złu”.

Poniżej prezentujemy tych sześć obrazów opatrzonych wierszami krakowskiego poety.

Uwaga! Zwrotek w poemacie Rydla jest siedem, a obrazów sześć.

I.

Na ziemi praojców przeczysta krynica

Krysztalnym tryskała im zdrojem;

Kto pijał z jej wody pogodne miał lica

I duszę promienną spokojem…

Lecz studnię zatruła nam zła Upiorzyca,

Spojrzeniem czarując ją swojem.

I odtąd, synowie nieszczęsnej Ojczyzny,

Od dziecka z tej studni pijemy trucizny.

II.

Lecz nie zabijają odrazu te jady,

Do krwi się wciskają powoli,

Na twarzach młodzieńczych cień kładzie się blady,

Coś w sercu się krwawi i boli,

Z latami jad żrący pogłębia swe ślady

I smutek śmiertelnej niedoli

Z pod powiek wyziera i w zmarszczkach się wije

U ludu, co z wodą truciznę tę pije.

J. Malczewski „Zatruta studnia z chimerą” (1905), olej/płótno; 100 x 85 cm, Muzeum Okręgowe w Radomiu.

III.

Myśleli ojcowie, że krew i cierpienie

Uzdrowi zdrój wody zatrutej;

Szło całe rycerskie na śmierć pokolenie,

Na boje, w kajdany, pod knuty —

I biegli, gdzie los ich okrutny zażenie

Pomiędzy sybirskie Jakuty,

A kędy obrali wygnańcze siedliska,

Tam źródło zatrute z pod stóp im wytryska.

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1906), olej/płótno; 84 x 107 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.

IV.

Myśleli synowie, że znojem ich skroni

Zatruta się studnia uzdrowi;

A chociaż im ciężą kajdany u dłoni,

Spoczynku nie dają trudowi,

Przygasłe ich oko łez próżnych nie roni

trwają, na wszystko gotowi.

Tęsknotą ich serca i pracą żywota

Nakarmi się Dusza Narodu – sierota…

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1905), olej/płótno; 84 x 109 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.

V.

A kiedy do końca już siły swe młode

Stargali w Ojczyzny posłudze,

Do studni zatrutej przychodzą pić wodę,

Bo zdroje nie znęcą ich cudze.

Po trudach żywota za całą nagrodę

Jadami się poją w tej strudze

I okiem gasnącem popatrzą miłośnie,

Jak Dusza Narodu rozkwita i rośnie.

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1905), olej/płótno; 84 x 109 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.

VI.

Są inni, co sercem żywota nie mierzą,

Na twarz im cień smutku nie padnie,

A wodę zatrutą chcą pić jakby świeżą,

Bo myślą, że jad się nie wkradnie,

Gdy z własnym garnuszkiem do studni przybieżą;

Zaczerpną i stają bezradnie,

Dokoła krynicy śmiech drwiący wybucha,

Bo w garnek się z wodą nabrała… ropucha.

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1905), olej/płótno; 85 x 109 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.

VII.

A przyszłość? A młodzi?… Na studni cembrzynie

Dziewczątko niebożę usiadło,

W jej żyłach z krwią razem trucizny jad płynie,

Rumieniec na twarz tę wybladłą

Ni uśmiech młodości nie błyśnie dziewczynie.

Wciąż patrzy na wodne zwierciadło,

Jak gdyby w niem przyszłość widziała tam na dnie –

Tych wód tajemnicę czyż ona odgadnie?…

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1906), olej/płótno; 84 x 109 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu.