Krótka historia jednego nokturnu Aleksandra Gierymskiego

Artysta po opuszczeniu rodzinnej Warszawy udaje się do Monachium. Tam wiosną 1890 roku rozpoczyna pracę nad dwoma nokturnami przedstawiającymi fragmenty głównych placów stolicy Bawarii. Mowa tu będzie o jednym z nich, a mianowicie o obrazie „Plac Wittelsbachów w Monachium w nocy”.

Gierymski śpieszy się z ukończeniem obrazów, gdyż za niedługo ma odbyć się międzynarodowa wystawa sztuki w Glaspalast (pałac wystawowy w Monachium). Chce tam zaprezentować swoje dzieła. Udaje mu się, choć do końca nie jest z nich zadowolony. Jak zawsze zresztą. To u niego norma.

„Plac Wittelsbachów w Monachium w nocy” (1890)- fragment
Czytaj dalej Krótka historia jednego nokturnu Aleksandra Gierymskiego

Aleksandra Gierymskiego poszukiwania, czyli „W altanie”

Historyczna stylizacja kostiumowa nawiązująca do staroświeckiego świata rokoka, przedstawiająca wykwintne towarzystwo wypoczywające w ogrodowej altanie, to nie sztuka dawna, tylko malarstwo bliskie palecie impresjonistycznej.

Aleksander Gierymski prace nad obrazem W altanie rozpoczął kilka lat przed faktycznym ukończeniem dzieła. Jest ono rezultatem licznych studiów jakie artysta zaczął już wcześniej, w Rzymie, tworząc wiele płócien dużo mniejszych rozmiarów. Trwało to około pięciu lat. Stały się one później samodzielnymi, autonomicznymi kompozycjami i zaliczane są do najwybitniejszych osiągnięć w dorobku Gierymskiego. Przykładem może być „Ksiądz pijący wino”, którego na obrazie właściwym widzimy jako mężczyznę w rokokowym stroju.

Aleksander Gierymski „W altanie” – fragment
Czytaj dalej Aleksandra Gierymskiego poszukiwania, czyli „W altanie”

Stanisława Witkiewicza książka o Warszawie, która nigdy nie powstała

Jak słusznie zauważają znawcy życia i twórczości Stanisława Witkiewicza, miał on niezbyt duże atuty, aby uczestniczyć, a często także i zwyciężać w dyskusjach na temat nowej sztuki, gdyż nie dane mu było odebrać właściwego wykształcenia instytucjonalnego. Za udział w Powstaniu Styczniowym jego rodzina została skazana na zsyłkę w głąb Rosji. Po ogłoszeniu amnestii młody Stanisław podjął naukę w petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, jednakże nie mając ukończonych sześciu klas gimnazjum, mógł w niej studiować jedynie jako wolny słuchacz. Nie dane mu było zatem uczestniczyć w wykładach z anatomii, historii sztuki czy historii powszechnej. Podobnie funkcjonował w następnym etapie nauki malarstwa w Monachium. Musiał zatem dochodzić do pewnych prawd w wyniku indywidualnego samokształcenia. I właśnie sam doszedł do przekonania, że – jak zauważa J. Tarnowski – „badanie natury” jest podstawą artystycznego rozwoju malarza (…). W tym lakonicznym stwierdzeniu zawiera się już zalążek programu artystycznego, któremu Witkiewicz będzie wierny do końca swej drogi twórczej, zarówno jako artysta, jak i teoretyk sztuki.

Czytaj dalej Stanisława Witkiewicza książka o Warszawie, która nigdy nie powstała

Aleksandra Gierymskiego „Piaskarze”, czyli portret miasta, którego już nie ma

Przed wyjazdem z rodzinnej Warszawy, tym razem już na zawsze, na wieczną tułaczkę, Aleksander Gierymski namalował ostatnie płótno przedstawiające realistyczny wycinek z codziennego życia miasta i prostych ludzi. To prawie że fotograficzne oddanie realiów tamtych czasów przez jednego z najznakomitszych polskich artystów.

Aleksander Gierymski „Piaskarze”, MNW

Nie jest to oczywiście malarstwo historyczne. To realizm w jak najczystszej postaci, świat, który otaczał artystę bezpośrednio i w którym on uczestniczył – obserwując. Ale to także widok Warszawy końca dziewiętnastego stulecia, Warszawy, której już nie ma. Można więc powiedzieć, że to swoisty dokument historyczny. A bardziej fachowo – „naturalistyczno-ilustracyjny”. Niewiele zachowało się do dnia dzisiejszego obrazów, które pokazują nam widoki miast z tego okresu. Prawdę powiedziawszy, mało ich stworzono w ogóle. Gdy polskie malarstwo osiągało swój najbujniejszy i najbogatszy okres, czyli ok. roku 1900, który to czas Maria Poprzęcka nazwała „Szczęśliwą godziną”, to nasi artyści krajobrazem miejskim bardzo rzadko się zajmowali. Warszawę końca XIX wieku przedstawiających ludzi w niej żyjącej zostawił nam w kilku obrazach przede wszystkim Aleksander Gierymski.

Czytaj dalej Aleksandra Gierymskiego „Piaskarze”, czyli portret miasta, którego już nie ma