Opowieść o dwóch obrazach Wlastymila Hofmana

Artysta w swoim długim życiu namalował dobrze ponad trzy tysiące obrazów, a niektórzy uważają, że bliżej czterech tysięcy. Pół Polak, pół Czech, swoją edukację od najmłodszych lat odbywał w Krakowie, a malarstwa uczył się od samego Jacka Malczewskiego w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych.

Jednak ta olbrzymia płodność artystyczna odbiła się na sposobie postrzegania jego twórczości. Pod znakiem zapytania stawiano jej artyzm, gdyż musiały zdarzać się siłą rzeczy w tej ogromniej liczbie prace „niższych lotów” i chyba dlatego czasami krytyka podważała całokształt działalności malarskiej Wlastimila Hofmana. Przyjaciel artysty, Jan Sztaudynger pisał, że największym wrogiem Hofmana jest zaiste czeska pracowitość. Maluje on bez względu na porę dnia i roku. Bez względu na to, czy ma czy nie ma odpowiedniego modela. I przez to obok płócien natchnionych ma on na swoim koncie zapisanych wiele utworów słabszych i mniej udanych. Niemniej jednak na stałe zapisał się on w historii polskiej sztuki, a jego ukochany Kraków, gdzie uczył się i tworzył, jednej z ulic, tę, gdzie miał pracownię i mieszkał, nazwał jego imieniem.

Czytaj dalej Opowieść o dwóch obrazach Wlastymila Hofmana