Władysław Podkowiński, „W ogrodzie”

Można przypuszczać, że zauroczenie artysty żoną starszego kolegi, Miłosza Kotarbińskiego, także malarza, Ewą, z ziemiańskiej rodziny Koskowskich, zaczęło się już przed wyjazdem Podkowińskiego do Paryża. Malarz wybrał się tam na wiosnę 1889 roku wraz z Józefem Pankiewiczem, aby zapoznać się z nowymi trendami w sztuce. Bo gdzie, jak nie w kulturalnej stolicy Europy można było wtedy to uczynić? Tylko właśnie tam.

Ta trwająca mniej niż rok eskapada przyniosła jednak chyba największy w polskiej sztuce końca XIX wieku przełom. Ci dwaj młodzi malarze zaczęli wprowadzać jako pierwsi na polski grunt impresjonizm. Oczywiście, podobnie jak we Francji, początki były dla nich nieprzychylne, czasami wręcz szydercze, bowiem niektórzy krytycy patrząc na te jasne i nadzwyczaj kolorowe obrazy, radzili malarzom, aby „kupili sobie okulary”, skoro tak widzą rzeczywistość. „Fioletowe drzewa, niebieski pies, różowy parkan, karminowe kałuże (…), rażą wprost śmieszną manierą, nienaturalnością, a jeżeli podobają się jakiemu z malarzów, to mu zazdroszczę oczów” – pisał w roku 1890 krytyk Cezary Jelenta.

Czytaj dalej Władysław Podkowiński, „W ogrodzie”