„Warszawskie typy” według Władysława Podkowińskiego

Zanim Władysław Podkowiński stał się prekursorem polskiego impresjonizmu, był przez kilka lat tylko i wyłącznie rysownikiem. Moglibyśmy nawet powiedzieć, że był fotoreporterem rejestrującym życie Warszawy, tylko że nie robił tego za pomocą aparatu fotograficznego, ale ołówkiem i piórkiem.

W. Podkowiński „Portret własny” (1892), fot. domena publiczna

Po rzuceniu nauki w szkole kolejowej, mając zaledwie lat szesnaście, zostaje przyjęty do warszawskiej Klasy Rysunkowej, jedynej w Warszawie szkole kształcącej w kierunku sztuk pięknych. Tam główną personą był Wojciech Gerson, osoba jak na owe czasy niezwykle wykształcona. We współczesnej Warszawie uchodził za człowieka instytucję. Malował, uczył malować innych, zarządzał szkołą, pisał w stołecznych czasopismach. To on właśnie inicjuje i współtworzy Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Mając szerokie kontakty w świecie literackim i artystycznym, Gerson poleca młodego Podkowińskiego Stanisławowi Witkiewiczowi i Antoniemu Sygietyńskiemu, którzy skupili wokół siebie grono ludzi pragnących propagować sztukę realistyczną. Ta działalność prowadzona była na łamach „Wędrowca”, czasopisma wówczas awangardowego, w którym ukazywały się teksty literackie wraz z ilustracjami. Podkowiński, Warszawiak z krwi i kości, mający w sobie zacięcie reporterskie oraz prezentujący w swoich rysunkach szczegóły właściwe naturalistom, przypada od razu do gustu Witkiewiczowi. Jak pisze artysta w liście do mamy, spodobał się tak, że teraz mam stałą robotę w „Wędrowcu”; poznaliśmy się dobrze z Witkiewiczem, jak przyjdę do niego to zawsze mię zaprasza na obiad.

Czytaj dalej „Warszawskie typy” według Władysława Podkowińskiego