„Mistrzowie” w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy (część 2)

Do ostatniego dnia tego roku będzie można oglądać w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy im. Leona Wyczółkowskiego wystawę czasową pt.: „Mistrzowie”. Jest to druga część ekspozycji, na którą składają się wybrane obrazy, rysunki, akwarele, grafiki i prace rzeźbiarskie znajdujące się w kolekcji bydgoskiego muzeum. Wystawa ma miejsce w Galerii Sztuki Nowoczesnej.

Pierwsza część pokazu zbiorów muzeum miała miejsce w 2017 roku. O idei tej prezentacji oraz o tej pierwszej wystawie pisałem szerzej zaraz po jej obejrzeniu więc nie będę tutaj rozwijał tego tematu. Zainteresowani mogą o niej przeczytać klikając tutaj.

Przypomnę tylko, że obydwie wystawy rozpoczynają planowe działania, które mają na celu stworzenia stałej galerii malarstwa i rzeźby, co mnie osobiście niezmiernie cieszy, bo jak się przekonałem, jest co pokazać!

Obecna ekspozycja, jak i ta sprzed trzech lat, ma na celu ukazać „najbardziej reprezentacyjne dzieła bydgoskiego muzeum, autorstwa twórców, których nazwiska na trwałe zapisały się w historii sztuki od XVII do początku XX wieku”. Na stronie internetowej muzeum czytamy, że tym razem „zaprezentowane zostały m.in. dzieła Daniela Chodowieckiego, Maksymiliana Antoniego Piotrowskiego, Wojciecha Gersona, Antoniego Kozakiewicza, Józefa Chełmońskiego, Teodora Axentowicza, Waltera Leistikowa, Stefana Filipkiewicza, Konstantego Laszczki, Wacława Bębnowskiego, Olgi Niewskiej oraz autorstwa artystów z kręgu malarstwa flamandzkiego i niemieckiego”.

Z tych prezentowanych dzieł sztuki wybrałem do pokazania tutaj z oczywistych względów tylko kilka z nich, które przyznam, mnie najbardziej zainteresowały. Niech będą one zachętą do odwiedzenia tej wystawy w Muzeum Okręgowego Bydgoszczy.

Zaczniemy pokaz od obrazu prezentującego Bydgoszcz, bo przecież nie mogło zabraknąć na wystawie dzieł ukazujących to miasto. W tym wypadku oglądamy ten fragment – Wyspa Młyńska zwana Wenecją bydgoską – na której znajdują się budynki muzeum.

Nie zabrakło na ekspozycji giganta malarstwa polskiego – naszego wieszcza przemawiającego obrazem.

Wojciech Weiss to talent niezwykły, odnajdujący się w każdym rodzaju malarstwa. Portrety to jeden z jego ulubionych tematów.

Któż z nas nie lubi pejzaży tatrzańskich?

Jest także jedno dzieło artysty, który ponoć w czasie swojego długiego życia namalował ok. 4000 obrazów.

Chłopomanię naszych malarzy, w tym wypadku kadry z huculszczyzny reprezentują:

Jak pisałem wyżej, nie tylko obejrzymy dzieła malarzy polskich. Oto tylko jeden przykład.

Na koniec pozwoliłem sobie zostawić obraz malarza, którego – zakładam – uwielbia każdy Polak.

Autor: kurator wystawy: Inga Kopciewicz
Miejsce ekspozycji: Galeria Sztuki Nowoczesnej – ul. Mennica 8 na Wyspie Młyńskiej
Wystawa czynna do: 2020-12-31