Impresjonizm importowany. Józef Pankiewicz w Kazimierzu Dolnym

Kazimierz Dolny jest impresjonistyczny, a nawet ekspresjonistyczny – tak powiedział mi spotkany w tym miasteczku pewien poeta i malarz. Takie światło jak tam można spotkać jedynie w Paryżu i Jerozolimie, zauważył już dawno temu pewien pisarz. Przybywali i przybywają do dnia dzisiejszego tutaj malarze z wielu stron Polski i czasami ze świata.

Pierwszą podróż do miasteczka Pankiewicz odbył zaraz po prawie rocznym pobycie w Petersburgu, gdzie próbował studiować w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych. Napisałem „próbował”, gdyż ukształtowane wcześniej w warszawskiej Klasie Rysunkowej Wojciecha Gersona, choć akademika, ale otwartego na naturę, poglądy na sztukę, czytane artykuły o istocie współczesnego malarstwa, różniły się znacząco od tego, co próbowano wpajać tamtejszym studentom. Był tam razem w Władysławem Podkowińskim i obydwaj, „po bratersku”, zajmują dwie ostatnie lokaty i zostają uznani za najgorszych rysowników. Te noty otrzymali nie z uwagi na to, że byli słabi w tej dziedzinie, tylko dlatego, że tworzyli według własnych poglądów, co tamtejszym skostniałym profesorom niezbyt się podobało.

Czytaj dalej Impresjonizm importowany. Józef Pankiewicz w Kazimierzu Dolnym